Obiadki, marchewki, polowania. Ani zabawny, ani straszny … niczym postapokaliptyczna, ciężkostrawna zupa z gwoździa. Zapraszam do recenzji Postapo – Najpierw Słychać Grzmoty.
Recenzja
Świat, jaki znamy, już nie istnieje. Na ziemię zstąpiły Anioły, istoty potężne, okrutne i bezwzględne. W nowym świecie niewielu potrafi przetrwać nocy… Życie Penryn od zawsze było trudne, jednak teraz będzie piekielnie dramatyczne.
W dystopijnym mieście powstałym na gruzach Chicago każdy nastoletni mieszkaniec musi przejść test, który określi jego predyspozycje do kasty. W tym świecie nie ma miejsca dla Niezgodnych. Młodzieżowy S-F, gdzie uczucia głównych bohaterów stanowią główny wątek, a reszta to background.
„Postapo. Nienormalna normalność” to komiks skupiający się na życiu bohatera, który przetrwał w apokaliptycznej Polsce dzięki przestrzeganiu twardych zasad. To chyba najbardziej wartościowy fragment tego dzieła.
Przyglądnijmy się bliżej płycie „Absolution”, gdyż jest na niej kilka utworów z typowo apokaliptycznym wydźwiękiem. Tematyka płyty wzięła się z zainteresowań wokalisty, który jako ateista i sceptyk polityczny porusza na krążku wątki końca świata i reakcji społeczeństwa na nowy stan rzeczy.
Kiedy rozchodzą się pogłoski o planowanym obniżeniu wieku dziewcząt w Ustawie Nadziei, zmuszającej młode dziewczyny do przymusowego rozrodu, niezadowolenie ludzi wzrasta. Obywatelom zagrażają ciągłe napaści buntowników, a z każdym umarłym noworodkiem gaśnie nadzieja na uratowanie ludzkości. Gdzieś tam, za wodą żyją Częściowcy, którzy są winni wszystkiemu, co ich spotkało.
Dziwaczna choroba zamienia superbohaterów w Zombie, obok tego nie można przejść obojętnie! Niespotykany zabieg fabularny, który zapewnia niezłą jazdę bez trzymanki. Zobacz recenzję Marvel Zombies.
Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, ile maszyn i zaawansowanej elektroniki otacza nas w codziennym życiu. I to jest nasz błąd. Archos – inteligentny twór cyfrowy przejmuje kontrolę nad siecią połączonych maszyn i wydaje im konkretne rozkazy – zmienić świat.
Neuroshima to nietypowy podręcznik, ponieważ czyta się go jak dziennik, jest niczym zbiór opowiadań ludzi, których przodkowie przeżyli apokalipsą, a oni sami wiodą nędzny żywot w postapokaliptycznym świecie opanowanym przez choroby, mutantów, mordercze maszyny i zgliszcza dawnej cywilizacji.
Kiedy usiadłem w kinie, założyłem okulary 3D na nos, a projektor zaczął gdzieś mruczeć z tyłu sali, nie spodziewałem się że najbliższe dwie godziny totalnie mnie porwą w oryginalne uniwersum świata na skraju apokalipsy.