Niegdyś tętniąca życiem górnicza wioska słynąca z wydobycia „białego złota” w krótkim czasie została wyludniona pozostawiając po sobie krajobraz postapokaliptycznego miasteczka dawnych lat. Co ciekawego można spotkać w tym ponurym, zapomnianym miejscu?
Wiedza
Wystarczy zaledwie kilka przystanków, by z chaosu Nowego Jorku przenieść się do innego świata, gdzie zgiełk zastępuje niebywała cisza cmentarzyska statków na wyspie Staten Island nazwane Arthur Kill Ship Graveyard. Cichy monument historii danych lat.
Gdy nadejdzie apokalipsa, też trzeba będzie się jakoś przemieszczać. Poprzednio prezentowaliśmy samochody na apokalipsę. Tym razem przedstawiamy galerią motocykli postapo, a jak wiadomo na motocyklach w czasie zagłady najlepiej znają się twórcy filmu Mad Max.
Wielkie państwa upadły a wraz z nimi legły w gruzach stolice, miasta, całe cywilizacje. Warszawa upadła, Katowice zniszczone, Moskwa płonie, Sydney stało się wielką pustynią.
Nieczynne zakłady Chemitex-Wiskord z 1901 roku to pozycja obowiązkowa dla każdego eksploratora – czysto industrialny klimat. W chwili obecnej zakłady stanowią trzy duże budynki, pozostałości stołówki zakładowej, dwa kominy (100 i 250 m) oraz wielkie pola gruzu, pod którymi ciągną się podziemne korytarze.
Zabytkowy fort ćwiczebny to prawdziwa perełka nie tylko dla mnie, jako miłośnika opuszczonych miejsc, ale dla każdego, komu nie jest obojętna historia regionu.
Komu marzy się pościg po apokaliptycznych pustkowiach podrasowanym, czterystu konnym Mustangiem? Do tego wybuchy, zapach spalin i adrenalina – coś dla prawdziwych twardzieli. Jeśli jednak nie macie w okolicy wysuszonej pustyni oraz Mustanga, to zawsze możecie odegrać taką scenkę w skali 1:10 i poczuć ten dreszczyk z bezpiecznej odległości.
Wasteland Weekend to coroczny zjazd fanów postapokalipsy rodem z „Mad Maxa”. To kłębowisko ludzi, których łączy wspólna pasja i nieograniczona wyobraźnia w kreowania przedziwacznych strojów, konstrukcji i pojazdów czerpiąc garściami z tematyki apokalipsy.
Na parterze znajdowały się cztery stoły sekcyjne, z czego na jeden natrafiłem od razu po wejściu do środka, reszta znajdowała się w dalszym pomieszczeniu. Świadomość, że kiedyś leżały na nich zwłoki, że ktoś kroił na nich martwych ludzi, przyprawia o dreszcze i … Zobaczcie, co zastałem wewnątrz prosektorium.
Niedawno pisaliśmy o wydaniu oficjalnej wersji Fallout Monopoly przez producenta USAPoly. Teraz prezentujemy twórczość mniej oficjalną, czyli próby przeróbki gry Monopoly przez fanów Fallouta. Zobaczcie jakie piękne wydania powstały i – UWAGA – pobierz swój egzemplarz Fallout Monopoly za darmo gotowy do druku!